wtorek, 2 kwietnia 2013

Liam :p

Leżałaś na łóżku, był wieczór.Spojrzałaś  na telefon :  godzina 23:48. Kręciłaś się, nie mogłaś zasnąć. Zerknęłaś  jeszcze raz na przedmiot, zaczął  świecić i wibrować. Przetarłaś oczy ,gdyż światło cię raziło. Na ekraniku wyświetliło  się "" Loui..;*"". Zdziwiłaś się. Otworzyłaś wiadomość tekstową  i nie dowierzałaś temu co przeczytałaś : ""Nie kocham Cię. Mam tylko jedną dziewczynę, na której bardzo mi zależy ale ty nią nie jesteś. Daj mi spokój i nie pisz do mnie. Nie chcę Cię znać..."". Łzy stanęły ci w oczach. Nie wiedziałaś co masz ze sobą zrobić. Zadzwoniłabyś do niego ale on "nie chce cię znać." Mogłabyś napisać do [I.T.P] ale jest już późno, więc pewnie śpi, a ty nie chciałabyś jej obudzić. Położyłaś się na plecach i gapiłaś się w sufit, był taki hipnotyzujący, nie mogłaś oderwać od niego wzroku. Nagle zerwałaś się z łóżka , cichutko na palcach podeszłaś do szafy żeby nie obudzić śpiących rodziców. Zdjęłaś piżamy ,a założyłaś granatowe rurki i czarną , przydużą, grubą bluzę z kapturem (można powiedzieć że była to taka jakby męska bluza) , na nogi założyłaś  żółte conversy z żółtymi neonowymi sznurówkami. Wsadziłaś jeszcze telefon oraz słuchawki do kieszeni i wyszłaś po cichu z domu. Nie wiedziałaś dokąd masz iść. Postanowiłaś obrać trasę na most. Szłaś. Widok utrudniały ci łzy ,które stały w oczach, cały obraz był zamazany,widziałaś tylko światła latarni. Na drodze było cicho i pusto. Gdy doszłaś na miejsce usiadłaś na betonowym podłożu, a nogi zwisały ci w powietrzu. Machałaś nimi , bardzo to lubiłaś. Akurat leciała twoja ulubiona piosenka "" Gotta be you", "gdy usłyszałaś rozpoczynającą solówkę Liama :

"Girl I see it in your eyes you're disappointed
Cause I'm the foolish one that you anointed with your heart
I tore it apart
And girl what a mess I made upon your innocence
And no woman in the world deserves this
But here I am asking you for one more chance"

łzy stanęły ci w oczach. Zaczęłaś bawić się kieszeniami i podśpiewywać "Goootaaa beee yoooouuuuu...."Nagle w kieszeni wymacałaś żyletkę. Nie wiedziałaś skąd się tam wzięła ale po chwili przypomniałaś sobie ,że kupiłaś ją po to by powycinać dziury w spodniach.  Wyciągnęłaś ją, zaczęłaś rozcinać sobie spodnie. W pewnej chwili przejechałaś nią zbyt mocno , rozcięłaś sobie lekko skórę na kolanie i leciała ci krew. Bardzo szczypało. W tym momencie zdałaś sobie sprawę że przestałaś myśleć o Liam'ie. Wpadłaś na pomysł. Podciągnęłaś rękaw lewej ręki i przejechałaś sobie swoją " nową przyjaciółką" po nadgarstku. Było ci tak dobrze, wszystkie złe wspomnienia znikały ,  a dzisiejszy sms  od twojego już byłego chłopaka, odchodził w niepamięć. Wyjęłaś komórkę z kieszeni , spojrzałaś na  godzinę, była północ. Położyłaś urządzenie obok siebie i spojrzałaś na rękę. Była cała we krwi , a ta na twoich spodniach. Zakręciło ci się w głowie. Przechyliłaś się. Już po chwili byłaś w podróży na samo dno rzeki. Wpadłaś do niej ,a twój telefon został na moście. Zaświecił. Znalazł go jakiś przechodzień. Popatrzał na niego ,a że nikogo nie było w pobliżu odczytał wiadomość , w której było napisane:
""[T.I] wybacz mi, ale ten sms nie był do Ciebie. Dostałaś go przez pomyłkę. Chciałem wysłać tą wiadomość do mojej byłej dziewczyny.która wciąż chce żebym do niej wrócił. Nie martw się miedzy mną ,a nią jest już wszystko skończone. Kocham Cię Myszko  i jeszcze raz przepraszam za to nieporozumienie. To widzimy się jutro, przyjadę po Ciebie o 20. Muszę ci coś ważnego powiedzieć, mam nadzieję że się ucieszysz. Dobranoc..;**""                                                                                                      Twój Li.."

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Harry

Od tamtego czasu ja i Harry bardzo zbliżyliśmy się do siebie. Krążyły nawet  pogłoski że jesteśmy parą. Nie miałam nic przeciwko temu, ponieważ Harry bardzo mi się podobał. Był wieczór siedziałam na łóżku i patrzyłam się w okno. Nagle dostałam smsa od niego. W wiadomości tekstowej było napisane: "" Cześć [T.I]. Czy mogłabyś spotkać się ze mną za 15 minut.? To bardzo ważna sprawa..." "Nie zastanawiając się nawet odpisałam mu że przyjdę. Po 10 minutach byłam już gotowa do wyjścia. Dostałam dokładne wskazówki gdzie mam się udać i wyszłam. Kierując się wskazówkami Hazzy doszłam na małą polankę. Rozglądałam się dookoła ale nigdzie go nie widziałam. Miałam już dzwonić, gdy nagle zza wielkiego dębu wyszedł Harry z ogromnym bukietem stokrotek. Ucieszyłam się na jego widok i podbiegłam bliżej. Ucieszony chłopak przytulił mnie. Po chwili odsunął się ode mnie. Bardzo się wystraszyłam, gdyż myślałam że coś jest nie tak. Jednak na szczęście nie. Po krótkiej chwili milczenia Loczek odezwał się. Po jego głosie zobaczyłam że jest bardzo zestresowany, bardzo się jąkał. W końcu zdobył się na odwagę. Spojrzał mi prosto w oczy i zapytał:
-[T.I] wiem że znamy się bardzo krótko, ale zakochałem się w Tobie.
-Na prawdę.? Zapytałam zdziwiona , a jednocześnie zadowolona.
-Tak. Wykrztusił.
Uśmiechnęłam się do niego ,a on odwzajemnił.
-[T.I] czy zostaniesz moją dziewczyną.?
- Taak..! -Wykrzyczałam rzucając mu się na szyję..
Ucieszony chłopak przytulił mnie mocno, a po chwili nasze usta złączyły się w bardzo długim , namiętnym pocałunku. Staliśmy wtuleni do siebie ,gdy nagle zadzwonił telefon Harry'ego. To był Liam. Kazał mojemu nowemu chłopakowi wracać do domu, bo Niall miał doła i wyjadał im wszystko z lodówki. Gdy Harry mi o tym powiedział wybuchłam śmiechem. Chłopak wziął mnie za rękę i poszliśmy do domu chłopaków. Gdy dotarliśmy na miejsce zobaczyłam Niall'a z głową w lodówce i Zayn'a próbującego go od niej odciągnąć. Natomiast Louis siedział na kanapie i oglądał mecz. Słysząc dźwięk zamykających się drzwi, wszyscy nagle oderwali się od swoich dotychczasowych zajęć. Spojrzeli się na nas trzymających się za ręce i wybuchnęli śmiechem. Spojrzeli na siebie , wzięli Harry'ego za rękę i zaczęli się go wypytywać. Czułam się zawstydzona , ponieważ co chwile któryś z nich spoglądał na mnie z uśmieszkiem. Po zakończeniu narady wszyscy rzucili się na mnie śmiejąc się i życząc nam szczęścia. Od tej pory jesteśmy szczęśliwą , wspierającą się parą..